Nieczęsto zdarza się, aby do Durbanu zawitał ktoś, kto od dziesięcioleci zapisuje kolejne karty historii polskiego żeglarstwa. A już z pewnością nieczęsto mamy okazję spotkać człowieka, który mając 88 lat po raz trzeci samotnie opływa świat.
Żaden komentarz ani opis nie będzie tak dobry, jak ta niewielka książka. Autor unika nadmiaru przymiotników, zbędnych fascynacji i patosu. Przy omówieniu trudno osiągnąć zbliżoną powściągliwość języka.