Kategoria: SzPŻ-1983/84

Thor Heyerdahl: Archeolog na gościńcu bogów

W ciągu ostatnich piętnastu miesięcy jestem na Malediwach po raz czwarty. Jeszcze dwa lata temu [1982] oficjalna historia tych wysp zaczynała się w roku 1153, kiedy to przybysz z Maroka – a jak chcą niektórzy: z Persji – Abu al Barakat Jusuf al-Barbari nawrócił panującego sułtana, a z nim całą ludność na islam. Inne wyznania zostały […]

Kazimierz Robak: Thor Heyerdahl na Pogorii

[…] Wieczorem, po produktywnym popołudniu zajętym wypisywaniem laurek na Dzień Kobiet, przyjechał zaproszony na jacht, sławny z wypraw „Kon-Tiki” i „Ra” oraz badania Wysp Wielkanocnych, Thor Heyerdahl. Na rufie otoczony reflektorami „telewizorów” i grupą uczniów opowiadał o starych kulturach, których badaniem się zajmował i zajmuje. Było ciekawie, kto pomyślałby, że będę miał okazję słuchać i widzieć człowieka, którego książka stoi w domu […]

Krzysztof Grubecki: Żyjcie wiecznie

Tamten początek wakacji był inny. Pan Kazimierzu zarzucił nas lekturami i kazał pisać streszczenia. Chłopaki śmigali rowerami po lesie i jeździli nad Zalew, a ja musiałem czytać – a nie czytało się dobrze w takim pośpiechu, natłoku i przymusie. No ale o ten rejs walczyłem niemal cały rok i rady nie było. Do końca nikt nie […]

Kazimierz Robak: Wow!

The parcel appeared in my mailbox yesterday. I had been waiting for it since the 19th February, which was the date on which Oleg had posted the package from his home town of Vladimir in Russia, and I knew perfectly well what was inside.

Kto jest kim: RYSZARD MOKRZYCKI (autobiografia)

Prawdę mówiąc, Rysiu, wiele lat temu pozwalaliśmy sobie żartować z tych, co spisywali swoje pamiętniki: że robią bilans, bo niby już nic więcej nie mają do roboty, pamiętasz? Aż tu niedawno, natrafiłem na to, co o sobie napisałeś i zrozumiałem, jak bardzo się myliliśmy. Twoja autobiografia nie jest żadnym podsumowaniem! To zaledwie pierwsza część tego, co do tej pory […]

Kazimierz Robak: Andrzej, jakim go pamiętam

Andrzeja Drapellę poznałem w roku 1981, podczas jednego z rejsów krajowych na Pogorii. Później żeglowałem z nim – już dużo dłużej – podczas pierwszej Szkoły Pod Żaglami Krzysztofa Bara­now­skiego, w roku szkolnym 1983/84[1]. Z tamtych czasów zostało mi sporo zapisków. Poniżej, kilka z tych migawek.