Kategoria: Kapitan Ziemowit opowiada

Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Ludomir w hamaku

Ostatnio dostałem książkę Wojciecha Jacobsona „Od równika do bieguna….”. Przeglądając ją zajrzałem do rozdziału, w którym opisany jest półroczny postój Marii w Cape Town[1], gdzie Ludek Mączka – jak pisze Wojtek – czekając na przyjazd kolegów z Polski, spędzał czas bezczynnie: „Ludek irytował się, klął, ale czekał, bo tak mu kazało koleżeństwo, przyjaźń, obietnica”[2].

Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Rejs szkoleniowy – nawigacja klasyczna

W roku 2019 Lubelski Okręgowy Związek Żeglarski, na wniosek niżej podpisanego, podjął decyzję, aby corocznie organizować co najmniej jeden szkoleniowy rejs szkoleniowy rejs na s/y Roztocze pod hasłem „nawigacja bez elektroniki”. Celem było szkolenie z nawigacji klasycznej, a więc: zliczenie graficzne, określanie pozycji obserwowanej różnymi metodami i elementy astronawigacji.

Laur dla kpt. Ziemowita

Kpt. Ziemowit Barański został laureatem Nagrody im. Kapitana Leszka Wiktorowicza 2022. Nagroda ta honoruje wyjątkowe dokonania żeglarskie, osiągnięcia w dziedzinie wychowania morskiego lub kształtowania świadomości morskiej.

Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Bosman, rektor, pilot

STS Fryderyk Chopin – po I rejsie Szkoły pod Żaglami Krzysztofa Baranowskiego i udziale w regatach „Columbus 1992” – powrócił do Polski i po krótkim remoncie wyszedł w kolejny rejs Szkoły. Pierwszy semestr odbywał się na trasie Gdynia – Fort de France, na Martynice, drugi – z Fort de France do Szczecina, a oba trwały […]

Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Dwa raporty

Ktoś kiedyś, w ramach żartu, podesłał mi „Raport kapitana statku”: dowódca jednostki handlowej pisze w nim o nieznaczącym incydencie, który niespodziewanie wywołał lawinę fatalnych skutków. Żart jaki był, taki był, ale śmiałem się ja i śmiali się inni. Przeczytajcie „Raport kapitana statku”, a pewnie też się uśmiechniecie.

Na marginesie opowiadań kpt. Ziemowita:
Kazimierz Robak: Help!

W antologii opowiadań kpt. Ziemowita pada słowo „semafor”. Autor, opisując kurs żeglarski w Kruszwicy nad jeziorem Gopło w 1953 r., na którym miał być instruktorem, wspomniał: „Kursy były liczne: 10 dezet, a więc ok. 100 osób. Poza szkoleniem praktycznym prowadzone były zajęcia teoretyczne, ale także inne zajęcia np. sygnalizacja „semaforem”. Tak – i nawet musiałem się […]