Dominik Grzyb i jego żona Asia przybyli na Fidżi dziewięć lat temu.
Wybili się na własną agencję czarterową, Yacht Charters Fiji, jedną z trzech na wyspie.
Surowe ograniczenia formalne Fidżi nie pozwalają zakładać i prowadzić tego rodzaju firm ludziom, którzy nie mieszkają na wyspie na stałe. Również kapitanowie i członkowie załóg powinni być Fidżyjczykami – nie ma opcji, by wyczarterować tu jacht bez załogi (bareboat charter), więc wszystkie jednostki są miejscem pracy dla miejscowych żeglarzy.
Rośnie popularność Fidżi wśród zamożnej klienteli (Polacy jeszcze się do niej nie zaliczają) – otoczone ze wszystkich stron rafami jest idealnym miejscem do nurkowania z butlami lub z fajką (snorkeling).
Dominik odziedziczył pasję sportową po ojcu, Leszku Grzybie, który był trenerem narciarskim, on sam natomiast chciał być bliżej morza i skończył gdańską AWF. Joanna ukończyła prawo i w wielu sprawach formalnych potrafi dobrze poradzić. Razem są wzorcowym zespołem czarterowym: gdy „captain Dom” nawiguje, Asia zajmuje się gośćmi i gotuje. Rok temu organizacja World Luxury Travel uznała ich firmę za najlepszą.
Dominik wyłowił mnie ze środka Pacyfiku, oferując gościnę i pomoc techniczną. Mieliśmy z METEOREM jeszcze długą drogę, zanim mogliśmy z tego zaproszenia skorzystać. Przejście przez barierę raf wokół Fidżi nie było dla mnie problemem, ale Dominik dbał, czy aby każdy manewr był wykonany poprawnie.
Przed dopłynięciem Dominik rozpowszechnił wiadomość, kto przypływa i – nieoczekiwanie dla mnie – uczestniczyłem w improwizowanym show powitalnym.
Vuda Marina, wyspa Viti Levu, Fidżi, 8 maja 2026:
Na pomoście chór lokalsów pięknie powitał mnie śpiewem – Dominik mówi, że nie każdego tak witają
fot. Joanna Grzyb
Już na lądzie mogłem przejechać się z Dominikiem i Asią po interiorze i podziwiać góry i wodospady.
W tym czasie różne firmy zajmowały się problemami Meteora: podartą i nieco postrzępioną genuą, niesprawną toaletą, zaś w poniedziałek odbieramy nowy chartplotter Raymarine, żeby zdublować kapryśny czytnik, bo bez czytnika nie mam mapy.

Teraz jeden z dwóch katamaranów Triple X firmy Yacht Charters Fiji jest w trakcie przeglądu, więc fotografujemy się na jego tle
Fot. Krzysztof Baranowski
Za parę dni Dominik ponownie poderwie służby graniczne, żeby zechciały mnie odprawić.
Krzysztof Baranowski
wtorek, 12 maja 2026,
Wyspa Viti Levu, Fidżi
Kpt. Krzysztof Baranowski płynie na s/y Meteor w swoim trzecim samotnym wokółziemskim rejsie. Wyruszył 17 listopada 2025 z Teneryfy. Płynął przez Martynikę, Panamę, Ua Pou, Tahiti, Rarotongę. Od 8 maja 2026 r. cumuje w Vuda Marina na wyspie Viti Levu, Fidżi.
Krzysztof Baranowski (s/y Meteor), trzeci samotny rejs wokółziemski:
planowana trasa przez Pacyfik
Krzysztof Baranowski (s/y Meteor), trzeci samotny rejs wokółziemski:
planowana trasa rejsu


