Stanisław Feliksiak: Podróż na statku „Dar Pomorza” do Brazylji i na Martynikę

Morze, żagle, żaglowiec, żegluga. Egzotyka tropików. Takich wspomnień było wiele. Ta relacja jest jednak biegunowo różna.

Napisał ją zoolog, który na pokładzie Daru Pomorza znalazł się, by prowadzić badania naukowe nad wodną fauną terenów, które w latach 30-tych ubiegłego wieku były dla polskiej nauki prawdziwą terra incognita.

I właśnie dlatego, że tekst jest tak różny od tych wszystkich opisów, które dostajemy dziś, warto go przeczytać. Jest to raczej sprawozdanie niż reportaż, pisane dla popularnonaukowego czasopisma  Wszechświat. Zakłada więc lepsze niż przeciętne przygotowanie czytelników do lektury, choćby przez obycie z terminologią łacińską.

Zdjęcia są niewielkie i niewyraźne, sam Dar ledwo widoczny z dalekiej perspektywy, ale też nie o obrazki tu chodzi. Ważniejsze są świeczniki Euphorbia canariensis oraz Sempervivum, to że przy domach licznie występuje Opuntia, a pnie drzew pokryte są epifitami. Od szkwałów bardziej istotne jest, że z wysokich fal zrywają się stadka ryb latających, a pod silniejszym podmuchem wiatru ich płetwy piersiowe, pełniące rolę spadochronu, drżą lekko, co przypomina nieco ruchy skrzydeł ptasich. O tym, co siedzi w sargasach i dlaczego, przeczytajcie już sami.

 

Pisownię, poza kilkoma ewidentnymi błędami przepuszczonymi przez ówczesną korektę, pozostawiłem bez zmian, bo w niej tkwi smak dawnej epoki.

Dołączanie mapek uznałem za wtręt nieuzasadniony – kto chce, może przecież błyskawicznie wyguglować każdą mapę.

 

STANISŁAW FELIKSIAK

PODRÓŻ NA STATKU „DAR POMORZA” DO BRAZYLJI I NA MARTYNIKĘ
Z POSTOJEM NA TENERYFIE I AZORACH.
[1931/1932]

 

 

Kilka słów o Autorze i towarzyszu jego podróży.

 

Prof. dr Stanisław Feliksiak (1906-04-06 – 1992-06-30) był w 1932 roku świeżo upieczonym absolwentem zoologii Uniwersytetu Warszawskiego i pracował jako „pomocniczy pracownik naukowy” w Państwowym Muzeum Zoologicznym w Warszawie. Specjalizując się w malakologii (wszyscy wiedzą, ale przypomnę: to dział zoologii zajmujący się ślimakami) prowadził intensywne badania terenowe na jeziorach nowogródzkich (zwłaszcza na Świtezi), w Puszczy Białowieskiej, na Suwalszczyźnie i nad Bałtykiem. Brał udział w dwóch wyprawach naukowych na kontynenty amerykańskie: sześć lat po opisanej tu podróży Darem Pomorza popłynął Batorym do Kanady, gdzie od lipca do października 1938 r., już mając stopień doktora, badał faunę wodną Nowej Szkocji i Nowej Fundlandii, a później francuskich wysp Saint-Pierre i Miquelon.

Podczas wojny prowadził wykłady na tajnych kompletach uniwersyteckich, pracował też w Muzeum Zoologicznym i – praktycznie – ocalił je od zagłady. Jeszcze w czasie Powstania doprowadził do tego, że Muzeum zostało objęte działaniami Komitetu Ewakuacji Mienia Kulturalnego Warszawy. Z płonącego miasta, działając w grupie prof. dra Jana Zachwatowicza, najpierw ratował varsoviana Korotyńskich z palącego się domu na Mokotowskiej, polonica Jana Michalskiego na Noakowskiego, zbiory biblioteki Zakładu Architektury Politechniki Warszawskiej.

Od listopada 1944 do stycznia 1945, na czele kierowanej przez siebie 10-osobowej grupy, ratował zbiory Muzeum – największej instytucji zoologicznej w Polsce.
3 listopada 1944 dr Stanisław Feliksiak – malakolog i dr Stanisław Adamczewski – entomolog ugasili pożar budynku przy ul. Wilczej 64, gdzie wówczas mieściło się PMZ. Wypalone zostało 4 i 5 piętro ze zbiorami entomologicznymi oraz pokoje wzdłuż klatki schodowej na niższych piętrach – w jednym z nich spaliło się muzealne archiwum.
5 i 7 listopada 1944 ekipa dr Feliksiaka wywiozła z Warszawy zbiory ornitologiczne do Piastowa i Brwi­nowa, a później zabezpieczyła je w podziemiach klasztoru oo. Bernardynów w Piotrkowie Trybu­nalskim.
Zbiory konserwowane w słojach ekipa zadołowała na dziedzińcu – doły w zmarzniętej ziemi kopali wszyscy. Uratowana została biblioteka (60 000 tomów), na ul. Wilczej 16 spakowano bibliotekę ogrod­niczą (21 000 tomów).
21 stycznia 1945 roku Stanisław Feliksiak i Jan Laube (architekt) ugasili pożar domu przy Wilczej 22, ratując kilka tysięcy tomów biblioteki i zbiory profesora geologii Jana Samsonowicza.

Po wojnie prof. Feliksiak pracował naukowo do końca życia. Opublikował 72 prace i artykuły naukowe (nie licząc kilkudziesięciu artykułów pisanych dla encyklopedii i słowników). Wachlarz jego zaintere­so­wań był szeroki: oprócz malakologii obejmował ornitologię i historię zoologii (która sama w sobie jest interdyscyplinarna). W znaczący sposób wpłynął też na edukację wszystkich osób z dzisiej­szego star­szego pokolenia, jest bowiem współautorem podręczników zoologii obowiązujących w oświacie polskiej na 3 poziomach (podstawowym, średnim i wyższym) w latach 1934-1977. Łącznie 45 wydań tych podręcz­ników wydrukowano w nakładzie ponad 5 milionów egzemplarzy.

Pochowany jest na cmentarzu w Tłuszczu, niedaleko Janówki, posiadłości rodzinnej jego żony, Janiny z Rożnowskich Feliksiakowej. W ogrom­nym, nieistniejącym dziś parku otaczającym Janówkę i w jej okolicach przez ostatnie lata życia prowadził intensywne badania i obserwacje, które wykorzystywał w swoich publikacjach.

 

 

Prof. dr Wacław Roszkowski (1886-10-01 – 1944-08-03) w 1932 roku był dyrektorem Państwowego Muzeum Zoologicznego (na Darze Pomorza popłynie jeszcze raz za rok, do Brazylii i RPA – jego relację przeczytacie już wkrótce). Dzięki wyprawom, w których brał udział lub które inicjował, zgromadzone zostały w PMZ olbrzymie zbiory naukowe, głównie bezkręgowców. Sam był znakomitym zbieraczem, odznaczającym się wielką spostrzegawczością, sumiennością w etykietowaniu oraz żelazną wprost wytrwałością i sprawnością fizyczną, wiążącą się z jego wybitnymi uzdolnieniami wspinaczkowymi.

W 1935 r. objął katedrę zoologii systematycznej i morfologicznej na Wydziale Matematyczno-Przyrod­niczym UW i – jako profesor zwyczajny – został dziekanem tego wydziału. W roku 1938 był promotorem pracy doktorskiej Stanisława Feliksiaka.

Pozostawił 46 opracowań naukowych, 136 artykułów naukowych i recenzji. Publikował je w czaso­pis­mach: Wszechświat, Wierchy, Wiadomości Rybackie, Wiadomości Weterynaryjne, Kosmos, Nauka Polska, Archiwum Hydrobiologii i Rybactwa. Publikacje te obejmują zagadnienia z zakresu morfologii, systematyki, filogenii, genetyki, zoogeografii, ochrony przyrody i dydaktyki zoologii.

Jako człowiek odznaczał się wielką skromnością i ujmującym obejściem. W czasie okupacji niemieckiej brał udział przede wszystkim w organizowaniu tajnego szkolnictwa wyższego. W wolnych chwilach kontynuował pracę naukową z myślą opublikowania wyników po ustąpieniu okupanta. Został zamordo­wany przez Niemców 3 sierpnia 1944 w czasie ewakuacji domu profesorskiego na Nowym Zjeździe w Warszawie, w którym mieszkał. Jego rękopisy, część zbiorów i biblioteka spłonęły wraz z domem. Symboliczny grób prof. Roszkowskiego znajduje się na warszawskich Powązkach

[Feliksiak, Stanisław. „Wspomnienie pośmiertne: Wacław Roszkowski (1886-1944)”.
Rocznik Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. R.31/38 (1938/1945); wyd. 1954; str. 241-243.]

 

Kazimierz Robak
10 sierpnia 2018

© 2017 Frontier Theme