2019 – Rok Prasy Morskiej.
Marek Słodownik: Polska Flota Narodowa (1931–1932)

Czasopismo było owocem niezwykle wygórowanych ambicji generała Mariusza Zaruskiego, sekretarza generalnego Komitetu Floty Narodowej. 

Po konflikcie z redakcją pisma Flota Narodowa, będącego tytułem niezależnym od struktur Komitetu Floty Narodowej i przegranym przez Generała procesie sądowym, Komitet został bez swojego organu prasowego, co uważano za wysoce niedogodne z punktu widzenia realizacji celów statutowych, czyli pozyskiwania środków na działalność i szeroko zakrojoną promocję tej działalności.

Okładka i strona redakcyjna pierwszego numeru czasopisma Polska Flota Narodowa z 1 marca 1931 r.

 

Zdecydowano zatem o powołaniu do życia nowego tytułu wspierającego działalność rozbudowanych struktur Komitetu, ale zbudowano go w oparciu nie o komitet krajowy, a stołeczny. Zdecydowały o tym bezpośrednie wpływy Zaruskiego i większa swoboda finansowa na szczeblu regionalnym.

 

Pismo powstało bardzo szybko, a było to wynikiem gotowej formuły, zaczerpniętej z poprzedniego periodyku Komitetu oraz dużej determinacji redaktora naczelnego – gen. Mariusza Zaruskiego. Do pomocy włączył się drugi redaktor, Zdzisław Andrzejowski, który de facto kierował pracami redakcyjnymi, podczas gdy Zaruski pełnił rolę koordynatora i reprezentanta tytułu w kontaktach zewnętrznych.

W pierwszym numerze nowego pisma redaktor naczelny pisał:

Wypuszczamy w świat pierwszy numer własnego czasopisma. Spełnia się w ten sposób marzenie ideowych przyjaciół Komitetu Floty Narodowej, ażeby donośnym głosem bezpośrednio przemówić do społeczeństwa o potrzebie budowy floty morskiej zarówno wojennej jak i handlowej […][1]

 

Polska Flota Narodowa była czasopismem relatywnie drogim, cena egzemplarza wynosiła 1 złoty, a planowano wydawanie tytułu jako dwutygodnik. Pismo miało atrakcyjną szatę graficzną, stały układ kolumn z czytelnym podziałem na poszczególne działy, redagowano je spójnie i konsekwentnie, co było niewątpliwą zasługą Andrzejowskiego. Drukowane było na dobrej klasy papierze, a okładka była wykonana z grubszego papieru, co było elementem budowy prestiżu pisma. Niezmienny pozostawał podtytuł pisma, „Polska Flota Narodowa – organ Stołecznego Komitetu Floty Narodowej”, co na bardzo dynamicznym rynku prasy morskiej także było rzadkością.

 

Logotyp zmieniał się zależnie od ilustracji na okładce, redakcja nie przywiązywała wagi do niego nie dostrzegając ważnego aspektu identyfikacji wizualnej. Łamanie tytułu było bardzo konserwatywne, co dodawało tytułowi nieco powagi, charakterystycznym elementem pisma były również edytoriale – artykuły wstępne redaktora naczelnego, o silnym zabarwieniu patriotycznym, pisane bardzo podniosłym językiem, charakterystycznym dla Zaruskiego wypowiadającego się o sprawach morskich. Nigdy nie ograniczały się one do spraw bieżących, regułą były ogólniejsze sprawy, odniesienia historyczne i silne wątki patriotyczne.

 

Przykładowe okładki Polskiej Floty Narodowej z lat 1931-1932 ilustrujące zmiany logotypu

 

Wydawało się, że pismo miało bardzo solidne podstawy finansowe swojej działalności dzięki umoco­waniu w silnej strukturze, dzięki czemu nie musiało obawiać się o swój byt, ale wyda­wane było bardzo niekon­sek­went­nie. Pierwsze cztery numery, od początku marca do końca kwietnia wydano jako dwuty­godnik, później, do listo­pada tegoż roku ukazywało się raz w miesiącu, by w grudniu powrócić na rynek w formule dwuty­god­­nika. Od początku 1932 roku, do marca, kiedy ukazał się ostatni numer, Polską Flotę Narodową publi­ko­wano ponow­nie jako miesięcznik.

Zmienna była także objętość poszczególnych numerów, wahała się ona od 20 do 36 stron uwzględniając także podwójne numery.

Liczba stron w poszczególnych miesiącach czasopisma Polska Flota Narodowa w latach 1931-32

 

Brak spójności można zauważyć w numeracji poszczególnych wydań; po zmianie częs­totli­wości ukazy­wania się z dwutygodnika na miesięcznik, niektóre comiesięczne numery sygnowane były jako podwójne (8-9 z lipca 1931 roku, 10-11 z sierpnia czy też 12-13 z września  tego roku), podczas gdy inne jako pojedyncze (7 z czerwca czy 16 z listopada 1931 roku). W grudniu wydano dwa numery: pierwszy z nich sygnowano jako podwójny, 17-18, następny, 19., już jako pojedynczy. Wprowadzało to pewien bałagan w numeracji, ale redakcja nawet nie wytłumaczyła tego zamieszania przechodząc nad nim do porządku dziennego.

 

Liczba wydań czasopisma Polska Flota Narodowa w latach 1931-32 oraz liczba stron w latach 1931-32

 

Polska Flota Narodowa była tytułem o charakterze popularyzatorskim, informacyjnym, koncentrowała się na promocji zagadnień związanych z koniecznością wspierania budowy floty morskiej. Publikowano w nim dużo tekstów o działalności organizacyjnej komitetów lokalnych koordynujących zbiórkę środków finan­­sowych w terenie, widząc w tym przykład dla kolejnych struktur. Drukowano informacje o osiąg­nię­ciach lokalnych działaczy komitetów, deklaracjach zakładów pracy, inicjatywach lokalnych zmierzających do zintensy­fi­ko­wania zbiórki środków finansowych. Zamieszczano również materiały poświęcone zagadnieniom morskim; budowie floty, rodzajom okrętów wojennych, pokazywano przykłady zagraniczne – zarówno w sferze organizacji flot jak i budowie nowych jednostek.

Liczba stron poświęconych wybranej tematyce na łamach Polskiej Floty Narodowej w rozbiciu na poszczególne lata

 

Bardzo wiele miejsca, co zrozumiałe, poświęcano na sprawy budowy polskiej floty, chwalono władze za jej rozbudowę, wskazywano konieczność dozbrojenia marynarki, podnoszono konieczność wzmożenia starań o zakup nowych jednostek za granicą, a także pokazywano dokonania innych krajów w tej dziedzinie. Charakterystyczne przy tym było, że w Polskiej Flocie Narodowej akcentowano przede wszystkim konieczność rozbudowy floty wojennej przy zmarginalizowaniu apeli dotyczących tworzenia zrębów marynarki handlowej. Przyczyną tego stanu rzeczy był kryzys gospodarczy początku lat trzydziestych, a także rosnące zagrożenie ze strony Niemiec, które niezwykle dynamicznie rozbudowywały nie tylko flotę wojenną, ale także armię lądową. Redakcja dostrzegała to zagrożenie i często do niego powracała na łamach pisma, ale była to publicystyka jednowymiarowa, płaska i nie mająca głębokich aspiracji intelektualnych.

Procentowy udział wybranych zagadnień na łamach Polskiej Floty Narodowej w rozbiciu na poszczególne lata

 

Drugim filarem zawartości były zagadnienia związane z gospodarką morską, wymianą handlową z zagranicą, statkami handlowymi eksploatowanymi w Polsce, akcentowano konieczność rozwoju polskiego przemysłu stoczniowego oraz chętnie sięgano do porównań polskiej  gospodarki morskiej na tle innych krajów europejskich. To stanowiło doskonały punkt wyjścia do rozważań na temat celowości zinten­sy­fi­ko­wania wysiłków zmierza­jących do budowy nowych statków i okrętów. Regularnie zamiesz­czano raporty na temat sytuacji gospodarczej wybranych państw bałtyckich, wskazy­wano na nowe inwestycje i klarowną strategię rozwoju morskiego naszych sąsiadów.

 

Ważnym elementem polityki redakcyjnej była publikacja reportaży morskich i opowiadań. Bardzo szybko Polska Flota Naro­dowa stała się miejs­cem spotkań pisarzy marynistów i dzien­nikarzy, którzy drukowali tu swoje utwory, co na polskim rynku prasy morskiej było ewe­ne­men­tem i silnym wyróż­ni­kiem. Wokół pisma udało się redakcji zgro­ma­dzić bardzo liczny i różno­rodny zespół współ­pra­cow­ni­ków o zróżnicowanych poglądach, ale o wysokich aspi­rac­jach publi­cys­tycznych.

Procentowa zawartość wybranej tematyki w Polskiej Flocie Narodowej w latach 1931-32

 

W piśmie regularnie zamieszczał swoje teksty redaktor naczelny, Mariusz Zaruski, co nie było często spotykaną praktyką. Zaruski miał jednak ogromny temperament publicystyczny, zajmował się wieloma zagadnieniami, a przede wszystkim skupił się na działalności agitacyjnej. Publikował płomienne apele do narodu, epatował górnolotnymi sformułowaniami, nie stronił także od różnych form autopromocji, co później wielokrotnie mu wytykano.

Odezwa pióra gen. Mariusza Zaruskiego zamieszczona w jednym z wydań pisma.

 

Pismo w swojej krótkotrwałej karierze rynkowej wykazywało dużą niestabilność tematyki. Wahania dotyczyły zwłaszcza najważ­niej­szych zagadnień, związanych z tematyką gospodarki morskiej, której w pierwszym roku poświęcono aż 12,5% powierzchni, by w drugim zmniejszyć ją o połowę.

Przyczyną była nasilająca się walka o utrzymanie tytułu, co skutkowało zwiększeniem tematyki poświęconej obronie tezy o koniecz­ności istnienia pisma. Znikoma liczba mate­riałów – i idąca w ślad za nią – powierzchnia pisma poświęcona Lidze Morskiej i Kolo­nial­nej, w tym przypadku nie dziwi. Zaruski na początku lat trzydziestych dużo starań poświę­cił na włączenie Ligi w struktury Komitetu Floty Narodowej, a następnie popadł w otwarty konflikt z tą organizacją na tle likwidacji Komitetu i przekazania zebranych środ­ków właśnie Lidze. Spór w istocie dotyczył spraw ambicjonalnych pomiędzy władzami Ligi i Komitetu Floty Narodowej, każda ze stron podkreślała swoje znaczenie i jedno­cześ­nie dezawuowała poczynania rywala.

CO DALEJ? W ostatnim Nr. „Polskiej Floty Narodowej” uchyliłem nieco zasłony, kryjącej zakulisową stronę pracy Komitetu Floty Narodowej, maszynerję poruszającą cały, dziś już wielki aparat organizacji. […]
Wstępny artykuł Mariusza Zaruskiego w numerze styczniowym (1/20) 1932 r. Polskiej Floty Narodowej

 

Ostatecznie jednak to Liga przejęła dotychczas zebrane fundusze, a w jego miejsce powo­łała Fundusz Obrony Morskiej szczególnie silnie akcentując niskie koszty pozys­ki­wania środków i przejęcie na siebie całej procedury administracyjnej związanej z obsługą syste­ma­tycznie rosnącego Funduszu. Właśnie przejęcie Funduszu przez Ligę Morską stało się także przyczyną likwidacji pisma, które wobec zmian organizacyjnych straciło rację bytu, a które w całości opierało się na działalności Komitetu Floty Narodowej.

 

Polska Flota Narodowa przestała istnieć po rozwiązaniu struktur Komitetu, a ponieważ były to działania planowe i kontrolowane przez władze, redakcja zdołała się pożegnać ze swymi czytelnikami, co nie było częstym przypadkiem na dynamicznym rynku prasy mors­kiej okresu międzywojennego.

Fot. 4. Okładka i strona redakcyjna ostatniego wydania Polskiej Floty Narodowej z 1932 r.

 

Pomimo wydania zaledwie 17 numerów pisma można stwierdzić, że odegrało ono istotną rolę w kształtowaniu świadomości morskiej czytelników, spełniło ważne zadanie informo­wania o pracach Komitetu Floty Narodowej oraz dokonało próby zaszczepienia czytelni­ków zainteresowania sprawami morza. Zbyt krótko istniało na rynku, by odczu­wal­nie zmienić świadomość czytelnika, jednak spełniało ważną rolę w dziele promowania spraw morskich.

 

Tekst, wykresy i reprodukcje: Marek Słodownik


[1] [ba]. „Od redakcji”. Polska Flota Narodowa. Nr 1/1931; 1931-03-01; str. 1.

 


 

Rok Prasy Morskiej to akcja mająca na celu uczczenie 100. rocznicy wydania pierwszego polskiego czasopisma morskiego. Jej celem jest przybliżenie zagadnień związanych z czasopiśmiennictwem morskim w odrodzonej Polsce i pokazanie współczesnemu czytelnikowi wybranych tytułów prasowych o tematyce morskiej i żeglarskiej. Pomysłodawcą akcji jest red. Marek Słodownik.

 

Organizator: wodnapolska.pl

Oficjalny Partner: Henri Lloyd Polska

Współorganizatorzy: Żeglarski.info, Tawerna Skipperów, Sailbook.pl, Zeszyty Żeglarskie, Żeglujmy Razem, Periplus.pl, Polskie Szlaki Wodne, Marynistyka, Portal Żeglarski, Dobre Wiatry, Magazyn Wodniaków Port21.pl, Mesa Kaprów Polskich, Komisja Turystyki Żeglarskiej ZG PTTK, Komisja Kultury, Historii i Odznaczeń PZŻ, Liga Morska i Rzeczna.

 


► Periplus – powrót na Stronę Główną