Wojciech Przybyszewski. Geolog, alpinista, speleolog, nurek. Żeglarz. Historyk i kolekcjoner sztuki. Pisarz i publicysta. Autorytet i wzór. Przyjaciel.
Wyruszyliśmy z Nyköping 23 sierpnia 1988 r., natychmiast po zakończeniu zlotu, mając na dotarcie do Gdyni 4 dni. Do przepłynięcia mieliśmy ok. 220 Mm, a więc nawet przy słabym wietrze dla „Roztocza” było to około dwóch dni.
Pocztówka z Kadyksu. Niby zwyczajna, a jednak najcenniejsza w mojej kolekcji. Jak ją zdobyłem? To czysty przypadek, ale jeżeli mam zacząć opowieść o widokówce… Cóż, muszę zacząć od samego początku. Tylko w ten sposób zrozumiecie, dlaczego ten kawałek zapisanej tekturki jest dla mnie tak ważny.
Treść pamiętałem dokładnie, gdyż książkę redagowałem od najwcześniejszego stadium. Formę ostateczną znałem z korektorskiej wersji elektronicznej. Wydawałoby się więc, że nic mnie zaskoczyć nie zdoła. A jednak – bo wydawnictwo BOSZ stworzyło edytorski klejnot.