Kategoria: Artykuły

Kazimierz Robak: Rok 1971: Bangla Desh

Jeden rzut oka na mapę polityczną subkontynentu indyjskiego z lat 50. czy 60-tych ubiegłego wieku wystarczy, by dostrzec polityczno-geograficzną anomalię: podział Pakistanu na dwie prowincje: zachodnią (czyli dzisiejszy Pakistan, leżący nad rzeką Indus) i wschodnią – oddaloną o ponad 1600 kilometrów, leżącą na wschodzie Indii w delcie Gangesu i Brahmaputry, utworzoną z muzułmańskiej części Bengalu, podzielonego według kryteriów religijnych.

2019 – Rok Prasy Morskiej.
Marek Słodownik: Żegluga – The Navigation (1934–1939)

Tytuł założony przez redaktora Radosława Krajewskiego, który poprzednio prowadził „Morze” i „Falę”. Chociaż redakcja mieściła się w Warszawie, „Żegluga – The Navigation” żyła sprawami morskimi przez cały, 13-letni, okres działa­nia na chimerycznym rynku prasowym. Przed wojną tylko dwa tytuły – „Morze” i „Sport Wodny” – ukazy­wa­ły się dłużej.

Kazimierz Babiński: MNEMOSYNE.
O jednej z adaptacji filmowych Nędzników

Splot okoliczności, których dziś nie jestem w stanie dokładnie odtworzyć, sprawił że na przełomie lat 50. i 60. film „wszedł mi w krew”. Kino „Zorza” przyjeżdżało wówczas na gdański Chełm dwa albo trzy razy w tygodniu do drewnianego domu kultury przy ulicy Buczka, „pomnika” czynu społecznego na cześć zjazdu zjednoczeniowego PPR i PPS (1948)[1].

Zenon Szostak: „Zwykłe życie” (opowieść zasłyszana)

Zygmunta już za młodu, jak większość chłopców w jego wieku, ciągnęła pokusa horyzontu, owa tajemnicza siła, która po spojrzeniu w dal, na pełne morze aż po widnokrąg, pcha niepowstrzymanie do poznania tego, co jest poza nim i jeszcze dalej, dalej aż do olśniewającego, empirycznego odkrycia, że Ziemia jednak jest okrągła. Tylko nielicznym to się udaje […]

Kazimierz Robak: „Pierwszy żagiel to jak…”

Zacznę od tego, że Alosza to jest bardzo fajny facet. Przepłynęliśmy na jednym pokładzie sporo mil i to w rejonach nie najbezpieczniejszych, znamy się od lat ponad trzydziestu i od tyluż lat się przyjaźnimy. Emaili przez te lata wymieniliśmy niewiele, ale gdy się spotykamy – gadamy tak, jakby od poprzed­niego spotkania minęło kilka dni, a […]