Witam, mam na imię Karina. Może się nie znamy, albo los sprawił, że spotkaliśmy się gdzieś w innym miejscu na świecie. Może to ja byłam tą nieznajomą, która przeszła przed Tobą w tłumie i która się do Ciebie uśmiechnęła; tak, tak, myślę, że to byłam ja, bo lubię się uśmiechać do ludzi.
Kategoria: Opowiadania
Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Jak nie popłynąć na pierwszy rejs morski
O Ziemowicie Barańskim opowiada
Damian Fudała: Mistrz i pocztówka z Kadyksu
Noworoczne remanenty.
Izabella Kłossowska: Mój przyjaciel Ffy
Powrót Ffy (i jego kompanii).
Zbigniew Studziński: Wspinaczka
Ffy wyszedł z szafy. Bulgotanie spuszczonej wody towarzyszyło mu, cichło w oddali w miarę, jak oddalał się, maszerując niespiesznie ku szerokiemu krajobrazowi. Wygładził potargane piórka, obciągnął pancerzyk. Cieszył się dniem. Podskoczył zawadiacko, aż iskry strzeliły spod kamieni. Przejrzał się w fioletowym strumieniu leniwie toczącym swe wody. Spodobał się sobie. Ruszył więc wzdłuż strumienia, zerkając raz […]